poniedziałek, 27 stycznia 2014

MinKey 1

3 oneshot :) Mam nadzieję, że wam się spodoba. Niedługo wstawię kolejny :)
___________________________________________________

Nasze pierwsze spotkanie. Pamiętam je dokładnie jakby to było wczoraj. To było dokładnie 8 stycznia. Wywiadówka w naszym liceum. Pierwsze zebranie na które przyszła moja mama. Mimo, że chodziliśmy razem do szkoły przez całe pierwsze półrocze nie spotkaliśmy się ani razu. Ani razu nie zetknęliśmy się na szkolnym korytarzu. Może to dlatego, że byliśmy z dwóch całkiem rożnych światów? Ja pośmiewisko szkoły, ty bohater. Ja kolorowy, ty czarno biały. Ja głośny i roztargniony, ty cichy i opanowany. Całkowite przeciwieństwa. Ale przeciwieństwa się przyciągają prawda? My się w końcu przyciągnęliśmy. A dokładniej ty przyciągnąłeś mnie. Wtedy na schodach. W momencie kiedy miałem uderzyć o ziemie ty przyciągnąłeś mnie do siebie zapobiegając wypadkowi. Niewinny wypadek, a zmienił tyle. Zmieniłem się ja. Zmieniłeś się ty. Zmieniło się otoczenie. Zmieniło się wszystko.
...
Wyszedłem z sali biologicznej odrobinę później bo moja mama zaplątała moje słuchawki.
Uciekłeś dyrektorce korzystając z tego, że ta poszła po długopis.
Poślizgnąłem się na podłodze tylko dlatego, że pani woźna nie postawiła znaku 'uwaga mokro'.
Przystanąłeś na chwile żeby zawiązać sznurówkę.
Zatrzymałem się na chwile, aby podziwiać pierwszy śnieg w tym roku.
Idąc po schodach spojrzałeś w telefon aby przełączyć piosenkę.
Ja szedłem gapiąc się na swoje buty.
I nagle się stało. Wpadliśmy na siebie. Wtedy byłeś zły bo prawie Cie przewróciłem...ale spójrz na to inaczej. Co gdyby choć jedna z tych rzeczy wydarzyłaby się wcześniej, albo później?
Gdyby moja mama nie zaplątała słuchawek...
Gdyby dyrektorka miała pod ręka długopis...
Gdyby woźna postawiła znaczek...
Gdyby nie rozwiązała Ci się sznurówka...
Gdyby śnieg spadł trochę później...
Gdyby piosenka trwała kilka sekund dłużej...
Możliwe ze wtedy minęlibyśmy się nie zwracając na siebie najmniejszej uwagi. Znowu. A tak dzięki mojej mamie, dyrektorce, pani woźnej, twojej sznurówce i pierwszym płatkom śniegu bylem w stanie Cie znaleźć. I mimo, że codziennie mi powtarzasz 'to był przypadek kotku' wiem, że myślisz tak jak ja. Jak ja jesteś wdzięczny losowi, że zdążyłeś mnie wtedy złapać. Że nasze spojrzenia się skrzyżowały i nareszcie dostrzegliśmy to co tak naprawdę było na wyciągnięcie ręki. Pamiętam jak wiele uczuć wtedy zobaczyłem w twoich oczach. I ten błysk, który na mnie działa jak płachta na byka, jak miód na misie, jak mleko bananowe na Taemina, jak kurczaki na Onew czy jak siłownia na Jonghyuna. Ten jedyny w swoim rodzaju charyzmatyczny błysk Choi Minho. Wtedy doceniłem ile znaczy chwila. Tyle chwil zmienia nasze życie Amy tego nie zauważamy. Chwile nam zajmuje zakochanie się, chwile nam zajmuje upadek, chwile nam zajmuje podniesienie się, chwile nam zajmuje wypowiedzenie slow które mogą zranić innych. Ale chwile tez zajmuje nam dostrzeżenie prawdziwej miłości. Wystarczy ze zobaczysz TO COŚ. Trwa to to tylko chwile, a zmienia wiele.
Dlatego Minho...podaruj mi jeszcze więcej takich chwil.
Kochaj mnie przez jeszcze kilka chwil. To mi wystarczy.
Daj mi tylko przez kilka chwil poczuć Cie całego.
Twoje ciało, twoja dusze.
Daj mi przez kilka chwil usłyszeć twoje myśli i uczucia.
Daj mi przez kilka chwil odwdzięczyć się tym samym.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz